Ustaw jako stronę startową Dodaj do ulubionychkasa za obstawianietypy bukmacherskie
                 
Start arrow Aktualności arrow Finał PLS: Zadecydował tie-break
Finał PLS: Zadecydował tie-break Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu
Autor: kondor   
 Siatkarze BOT Skry Bełchatów po raz drugi pokonali we własnej hali Jastrzębski Węgiel w finałowym meczu mistrzostw Polski. Zespół Ireneusza Mazura potrzebuje już tylko jednej wygranej by obronić złoty medal wywalczony przed rokiem. Obie drużyny przystąpiły do drugiego meczu o mistrzostwo Polski w identycznych składach jak w sobotę, tyle tylko, że szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla już po kilku minutach posadził na ławce przyjmującego Stefanowa, którego zmienił Wika. Ta roszada w składzie gości długo nie przyniosła jednak spodziewanych rezultatów.

Po pierwszej przerwie technicznej gospodarze osiągnęli kilkupunktową przewagę, która z upływem czasu wzrastała. Siatkarze z Bełchatowa rzadko popełniali błędy i stąd prowadzenie podopiecznych Ireneusza Mazura było bardzo wysokie. Przedostatni punkt dla bełchatowian wywalczył Wlazły silnym atakiem. Ostatni punkt, dający zwycięstwo 25:18, mistrzowie Polski uzyskali po nieudanej zagrywce Plińskiego.

Goście nie potrafili sobie poradzić z grającym na najwyższym poziomie Wlazłym. Jego silne zagrywki sprawiały, że zdobywał punkty po asach serwisowych, albo piłka oddawana była "za darmo" gospodarzom. A ci po dobrze wykończonych akcjach zdobywali kolejne punkty. Od stanu 10:6 goście zaczęli grać lepiej. Jastrzębski Węgiel doprowadził do remisu i wtedy gra się wyrównała. Trener Mazur, tak jak w sobotę, zmienił Andrzeja Stelmacha na Dobrowolskiego.

Goście po koniec drugiego seta wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Ale kapitalna gra Szczerbaniuka, który dwukrotnie zakończył akcje bełchatowian sprawiła, że to podopieczni Mazura pierwsi stanęli przed szansą zwycięstwa w tym secie. Goście nie składali broni. Po udanym ataku Konstantinowa to Jastrzębski Węgiel miał okazję zakończyć drugiego seta. Szczęście dopisało BOT Skrze. Po kolejnym nieudanym już ataku Bułgara mistrzowie Polski cieszyli się z wygranej.

Wydawało się, że podopieczni Boska nie podejmą już walki. Tymczasem w trzeciej partii od początku przewagę wypracowali sobie goście. Pokonali BOT Skrę 25:19, w czym na pewno duża zasługa środkowego Jastrzębskiego Węgla Daniela Plińskiego. A w czwartym secie punkt za punkt. Dopiero w końcówce nastąpił zryw gości. Najpierw świetnie mocnym atakiem akcję zakończył Konstantinow a za chwilę Kadziewicz zablokował uderzenie Kiktjewa i goście doprowadzili do remisu 2:2.

Tie-break lepiej rozpoczęli goście. Wreszcie z dobrej strony pokazał się Szymański. Po nieudanej zagrywce Wlazłego Jastrzębski Węgiel prowadził 7:5. Gospodarze wyrównali a po ataku Wlazłego wygrywali jednym punktem 11:10. Doświadczony Krzysztof Stelmach dał prowadzenie BOT Skrze 14:13. Kilkadziesiąt sekund później kibice z Bełchatowa szaleli z radości, bo podopieczni Mazura zdobyli ostatni punkt.

Powiedzieli po meczu:

Daniel Pliński (Jastrzębski Węgiel): "Powinniśmy wygrać już drugiego seta. Bardzo dobrą zmianę dał Marcin Wika. W dużej mierze przyczynił się do zwycięstw w trzecim i czwartym secie. Wydawało się, że z tie-breaku też wyjdziemy zwycięsko. Kilka naszych błędów zadecydowało jednak o porażce".

Ryszard Bosek (szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla): "Bardzo żałuję porażki w drugim secie. Zwycięstwo było bardzo blisko. Na pewno łatwiej byłoby nam wygrać całe spotkanie. Cieszę się z faktu, że podnieśliśmy się z kolan, bo na początku nasz gra była bardzo słaba".

Krzysztof Ignaczak (BOT Skra): "Na pewno spotkanie mogło się podobać licznie zgromadzonej publiczności. Wiele udanych obron, dobrych zagrywek, dużo bloków. Nas cieszy to, że przed wyjazdem mamy na koncie dwa zwycięstwa i do mistrzostwa Polski brakuje nam tylko jednego wygranego meczu".

BOT Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:18, 28:26, 19:25, 21:25, 15:13)
Skra: A. Stelmach, Wlazły, Wnuk, Szczerbaniuk, Winiarski, K. Stelmach, Ignaczak (libero) oraz Maciejewicz, Dobrowolski, Kiktiew;
Jastrzębski Węgiel: Bednaruk, Szymański, Pliński, Kadziewicz, Stefanow, Konstantinow, Rusek (libero) oraz Wika.
Komentarze
Dodaj nowy Szukaj RSS
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Tytuł:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
 
:angry::0:confused::cheer:B):evil::silly::dry::lol::kiss::D:pinch:
:(:shock::X:side::):P:unsure::woohoo::huh::whistle:;):s
:!::?::idea::arrow:
 
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 

------------------- REKLAMA ------------------- --------------------- REKLAMA --------------------
- - - -