| Bundesliga, podsumowanie 31 kolejki |
|
|
|
| Autor: Rafał R. | |
|
Kaiserslautern – Hannover 1:0 Czerwone diabły wygrały po bramce Halfara z 39 minuty. Mecz w pierwszych minutach był żywy, toczony w szybkim tempie, potem jednak tempo zwolniło. Żadna z drużyn nie odważyła się zaryzykować i przeprowadzić szybkiej ofensywnej akcji. Po przerwie drużyna Hannoveru pierwsza ruszyła do odrabiania strat. Neururer wprowadził na boisko Brdarića. W dobrej sytuacji znaleźli się Balitsch oraz Mertesacker. Kaiserslautern wyprowadziło groźny kontratak nie zdołał jednak umieścić piłki w siatce strzelając z okolicy jedenastego metra. Kaiserslautern nadal znajduje się w strefie spadkowej, traci jeden punkt do Mainz. Stuttgart – Eintracht 0:2 Walczący o puchary Stuttgart niespodziewanie uległ Eintrachtowi. Eintracht przed tą kolejką miał jeden punkt przewagi nad strefą spadkową. Stuttgart starał się kontrolować sytuację już od początku spotkania. Gospodarze przechwytywali dużo piłek po błędach drugiej linii Eintrachtu. Jednak z posiadania piłki nie wynikały żadne konkretne rezultaty. W 18 minucie Stuttgart przeprowadził “duńską” akcję, kiedy to Tomasson dogrywał dobrze do Gonkjaera, a ten posłał piłkę nad bramką. Pierwszy strzał z drugiej połowy, w 59 minucie, dał prowadzenie Eintrachtowi. Dośrodkowanie z prawej strony wykorzystał Meier, wygrał pojedynek z Meirą oraz Hinkelem i umieścił piłkę w siatce głową. Piłkarze Stuttgartu nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć po utracie bramki, kiedy to Amanatidis podwyższył wynik, trzy minuty po zdobyciu pierwszej bramki przez Eintracht. Goście skupili się od tego momentu na defensywie. W końcówce meczu groźnie kontratakowali Meier i Amanatidis. Stuttgart może jużzapomnieć o pucharze UEFA. Eintracht jeszcze nie jest pewny pozostania w lidze. Werder Schalke 0:0 Od pierwszej do ostatniej minuty mecz toczył się w bardzo szybkim tempie. Wyróżniającym się zawodnikiem w drużynie gości był od pierwszych minut Lincoln. Brazylijczyk dużo biegał, dryblował, rozgrywał, wychodził na pozycje. W pierwszej połowie Werder pokazał to z czego słynie w Europie, czyli kombinacyjną ofensywną grę. Mecz był bardzo emocjonujący, zawodnicy chcieli jak najlepiej zaprezentować się w hicie kolejki. W 30 minucie doszło do przepychanek, pomiędzy Lincolnem a Micoudem. Piłkarze obydwu drużyn pokazali techniczny futbol, oraz dużo waleczności. W końcówce meczu faulowany w polu karnym był Lincoln, po tym jak w świetnym stylu oszukał dwóch obrońców Werderu, sędzia jednak popełnił błąd i nie podyktował jedenastki. Obydwie drużyny stworzyły sobie wiele szans na zdobycie bramki, jednak ani Klose, ani Kuranyi nie zdołali wpisać się na listę strzelców w tym spotkaniu. Podział punktów w Bremie przekreśla szanse Schalke na Ligę Mistrzów. Borussia Dortmund – Norymberga 2:1 Pierwszą bramkową sytuację dla Dortmundu, wypracował David Odonkor w 14 minucie. Wyprzedził lewego obrońcę, i zszedł do środka, ale strzał oddał prawą nogą, więc piłka przeleciała obok słupka. Norymberga w pierwszej połowie grałą piłką, stosowała atak pozycyjny. Pierwszy strzał goście oddali w 16 minucie, strzał zza pola karnego, Genteenar nie miał żadnych problemów. Szybko odegrał do Dede, a ten uruchomił Floriana Kringe podając przez całe boisko. Kringe bez problemów przelobował Schaafa, piłka odbiła się jeszcze przed bramką i wylądowała na bocznej siatce. Zabójczy kontratak Borussi. Od strzelenia bramki, gra gospodarzy ożywiła się. Borussia grała skrzydłami, z prawej strony raz za razem nacierał Odonkor, a z lewej nie do zatrzymania był Dede. Norymberga konsekwentnie grałą piłką, wymieniając między sobą bez straty nawet ponad czterdzieści podań. W 28 minucie dośrodkowanie z rożnego wykorzystał Nikl, zdobywając wyrównującego gola. Fatalnie spisał się przy tej akcji kryjący Nikla Amoah. Sytuacja nie zmieniła się do przerwy. Kilka udanych akcji miał Dede, obrońcy nie mogąc sobie z nim poradzić dwa razy faulowali. Jedna z takich interwencji skończyła się żółtą kartką. Po przerwie Norymberga zagrała defensywnie, nastawiona na kontrataki. Dortmund zaczął bardzo energicznie, już na samym początku w 58 minucie Dede wbiegł w pole karne i zagrał na piąty metr, gdzie w piłkę nie trafił Amoah. Kilka minut później pod własnym polem karnym obrońca Norymbergi pomylił się i posłał piłkę pod nogi Smolarka. Smolarek nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji, dobrze zachował się w tej sytuacji bramkarz Schaaf. W 75 minucie z rzutu wolnego w pole karne zagrywał Sahin. Odwrócony tyłem do bramki Kringe zdołał szczęśliwie umieścić piłkę w siatce. Borussia utrzymałą prowadzenie do końca spotkania. HSV Hamburg – Bayer Leverkusen 0:2 Obydwie drużyny grały pod wielką presją, stawka tego spotkania była ogromna. Hamburg, jak przystało na wicelidera, już na początku spotkania pokazał, że słusznie zajmuje drugie miejsce. Po jendej z pierwszych akcji w słupek trafił Ailton. Przewaga HSV zaczynała być widoczna, kiedy to Bayer w 8 minucie rozegrał przepiękną, kombinacyjną akcję w polu bramkowym HSV, którą wykończył Rolfes. Obrona HSV została całkowicie rozmontowana, obrońcy nie zdążyli nawet zareagować. Zimny prysznic dla Hamburga podziałał na nich bardzo skutecznie. Do końca pierwszej połowy, piłkarze Leverkusen rzadko wychodzili z własnej połowy. Już w minutę po stracie bramki wyrównać mógł Ailton. Nie trafił, uderzając piłkę z powietrza, z odległości jedenastgo metra. Potem próbowali kolejno: Lauth, Atouba, kolejną stuprocentówkę zmarnował Ailton, fantastycznie wybronił jego strzał Butt, potem w stuprocentowej sytuacji znalazł się Lauth, groźny rykoszet po strzale Mahdavikii, Niezwykle aktywny Mahdavikia w ciągu następnych dwóch minut dwa razy został wpuszczony w “uliczkę”, za pierwszym razem niecelnie zagrałz końcowej lini, a w drugiej sytuacji wspaniale wyszedł z bramki Butt. Mahdavikia był tak aktywny, że sędzia był zmuszony ukarać go w 45 minucie żółtą kartką. Leverkusen w drugiej połowie broniło się, usypiało zawodników Hamburga, by od czasu do czasu przeprowadzić groźny kontratak. Pierwszy strzał w drugiej połowie Hamburgczycy oddali w 60 minucie, strzał Barbareza wybronił Butt. HSV przycisnął Leverkusen w 70 minucie, tak się rozkręcił, że zapomniał o obronie, w ciągu trzech minut, Paul Freier przeprowadził identyczną akcję, za poerwszym razem piłkę odebrał mu Atouba. Gospodarze pokazali w tym sezonie już wiele razy, że nie potrafią uczyć się na własnych błędach. Za drugim razem w 76 minucie Paul Freier skutecznie już minął Atoubę, i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce. I to w zasadzie był koniec meczu. Kilka widowiskowych akcji przeprowadził w końcówce Hamburg, ale druga bramka skutecznie podcięła im skrzydła. Koeln – Duisburg 3:1 Koeln dzielnie walczy o utrzymanie w lidze. Zwycięstwo nad Duisburgiem było konieczne, aby zachować choć cieńszansy na utrzymanie. Udany występ zaliczył Lukas Podolski. W 37 minucie asystował przy pierwszej bramce, dogrywał do Streita. Kolejną asystę zaliczył w 62 minucie, tym razem podając do Feulnera. A kiedy na 10 minut przed końcem spotkania Duisburg zdołał strzelić honorową bramkę. (Ahanfouf 79), błyskawicznie odpowiedział i już minutę po utracie bramki Kolonia prowadziła 3:1. Czy Podolski zdoła wyprowadzić Kolonię ze strefy spadkowej? Duisburg żegna się z Bundesligą, teraz już oficjalnie. (strata 10 pkt, i 3 mecze do końca) Borussia M'gladbach – Hertha Berlin 2:2 Borussia od począku spotkania nacierała na gości. W pierwszych minutach, ataki były tak uporczywe, że Hertha często ratowałą się faulami. Po rzucie wolnym w 10 minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Bramkę samobójczą strzelił Chahed, piłka po otarciu się o jego kolano wpadła do bramki zaskakując Fiedlera. Sześc minut później bramkę wyrównującą strzelił Basturk. Bramka padła po rykoszecie, Ze Antonio nieszczęśliwie zmienił tor lotu piłki po strzale Basturka z 20 metra i Keller nie zdołal już jej sięgnąć. Hertha przeważała przez większą część spotkania. W 70 minucie Do ataku wzięli się gospodarze. Najpierw groźnie uderzał Jansen, a chwilępóźniej Strasser. W 80 minucie akcję lewym skrzydłem przeprowadził Kluge, a jego dośrodkowanie na drugi słupek ładnie z volleya wykońćzył Broich. Po raz drugi Borussia wyszłą na prowadzenie w tym meczu. Jest takie powiedzenie, że historia lubi się powtarzać. Podobnie jak w pierwszej połowie Goście wyrównali sześć minut po utracie bramki. Tym razem na listę wpisał się Marcelinho, strzelając bramkę głową. Hertha nadal blisko Pucharu UEFA. Obecnie ze stratą dwóch punktów do piątego Bayeru. W pozostałych spotkaniach Wolfsburg niespodziewanie wygrał z Arminią 1:0 na wyjeździe, a Bayern zremisował z Mainz 2:2. Wolfsburg oddalił się tym samym od Strefy spadkowej, a Bayern nie wykorzystał potknięcia HSV, mimo tego zmierza nadal ku mistrzostwu Niemiec. Trackback(0)
Komentarze
(0)
|
|
| Zmieniony ( 24.04.2006. ) |