| Kuszczak obronił karny!! |
|
|
|
| Autor: kondor | |
|
W meczu 5. kolejki Premiership w oficjalnym meczu w barwach Manchesteru United zadebiutował Polak Tomasz Kuszczak. Polak obronił rzut karny, ale nie uchronił swojej drużyny przed porażką w meczu z Arsenalem Londyn. "Czerwone Diabły" przegrały 0:1. Spotkanie nie zaczęło się najlepiej dla naszego reprezentanta - w 10. minucie arbiter podyktował rzut karny za faul naszego bramkarza na Emmanuelu Adebayorze. Chwilę później Polak w pełni się zrehabilitował - do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Gilberto Silva i uderzył w lewy róg bramki - intencje Brazylijczyka wyczuł Kuszczak i sparował strzał na rzut rożny. Chwilę później nasz reprezentant znów wykazał się najwyższymi umiejętnościami, gdy końcami palców wybił na słupek piłkę uderzoną głową z 12. metrów przez Gilberto.
Do końca pierwszej połowy Polak nie miał już zbyt wiele pracy.
W drugiej połowie meczu nasz rodak również nie miał wielu okazji do wykazania się swoim kunsztem. W 64. minucie Kuszczak obronił techniczny strzał Adebayora, ale w 85. minucie meczu był bezradny, gdy ten sam zawodnik wykorzystał podanie Cesca Fabregasa, uprzedził obrońców i posłał piłkę pod wychodzącym z bramki Kuszczakiem.
Była to pierwsza od blisko roku porażka MU na własnym stadionie.
W spotkaniu 5. kolejki angielskiej Premiership Chelsea Londyn pokonała na własnym stadionie Liverpool FC 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa gospodarzy zdobył w 42. minucie Didier Drogba.
Spotkanie było rozgrywane w bardzo szybkim tempie i było pełne emocji. Bohaterem został Drogba, który na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu pierwszej połowy pięknie przyjął długie podanie Franka Lamparda na klatkę piersiową i precyzyjnie uderzył z półobrotu z 20 metrów. Szans na interwencję nie miał bramkarz gości Jose Reina, bowiem napastnik z Wybrzeża Kości Słoniowej był zasłonięty przez próbującego interweniować Jamiego Carraghera. Przez całą pierwszą połowę dominowali gospodarze, którzy byli przy piłce przez 63 procent czasu gry.
W 51. minucie z boiska został usunięty gracz gospodarzy Michael Ballack. Niemiec celowo nadepnął na nogę Mohammeda Sissoko i zasłużył na karę. Kilka minut wcześniej to Sissoko mógł oglądać czerwoną kartkę, bo w ciągu minuty popełnił dwa zasługujące na żółte kartki faule.
Do końca spotkania grający w przewadze zespół z Liverpoolu dążył do zdobycia gola. Najlepszą okazję w 68. minucie miał Steven Gerrard, który w sytuacji sam na sam trafił z woleja prosto w bramkarza Chelsea Petra Cecha. Gospodarze rozsądnie się bronili, ale jeszcze dwukrotnie w niebezpiecznych sytuacji ratowały ich dobre interwencje czeskiego golkipera.
W spotkaniu nie zagrał Jerzy Dudek, który jako rezerwowy bramkarz obserwował grę z ławki.
Po pięciu meczach Chelsea ma na koncie 12 punktów. Liverpool, który rozegrał tylko 4 spotkania, zdobył zaledwie 4 punkty. Na niedzielę zaplanowane jest jeszcze spotkanie Manchester United - Arsenal.
W trzech innych niedzielnych spotkaniach Blackburn Rovers pokonali u siebie Manchester City 4:2, Tottenham bezbramkowo zremisował na White Heart Lane z Fulham, a Newcastle pokonało na wyjeździe West Ham 2:0. Swoją pierwszą ligową bramkę w barwach "Srok" zdobył Obafemi Martins. Trackback(0)
Komentarze
(0)
|
|
| Zmieniony ( 17.09.2006. ) |