|
Puchar UEFA: Czas półfinałów |
|
|
|
|
Autor: kondor
|
W półfinałach piłkarskiego Pucharu UEFA zmierzą się Schalke 04 Gelsenkirchen i FC Sevilla oraz Steaua Bukareszt i Middlesbrough. Mimo iż trofeum to nie jest tak prestiżowe jak Puchar Europy, kibice i działacze liczą na sukces swoich drużyn.
- Nie mogę się doczekać czwartku. I to nie tylko ja - wszyscy kibice Sevilli nerwowo oczekują tego spotkania. Jeszcze nigdy nie graliśmy w tak ważnym meczu - powiedział prezes Sevilli Jose Maria del Nido. Jego klub od 1948 roku nie wygrał żadnego trofeum. Do Gelsenkirchen udało się ponad trzy tysiące kibiców hiszpańskiej drużyny. Do gry zawodnicy przystąpią z dużym optymizmem - w lidze zajmują szóste miejsce i nie przegrali ośmiu z ostatnich dziewięciu spotkań.
W gorszych nastrojach są kibice Schalke - ich ulubieńcy nie wygrali pięciu kolejnych meczów, a w lidze zajmują czwarte miejsce. W sobotę klub z Gelsenkirchen zremisował 1:1 z outsiderami Bundesligi - FC Koeln. Po końcowym gwizdku sędziego fani wygwizdali piłkarzy.
W słabej formie jest napastnik reprezentacji Niemiec Kevin Kuranyi. Trener Schalke Mirko Slomka uznał, że nie wystawi go w wyjściowej jedenastce na mecz z Sevillą.
W Bukareszcie boją się natomiast kibiców. Do stolicy Rumunii wybiera się około 2000 fanów angielskiego zespołu. Nad bezpieczeństwem widzów czuwać będzie około 3000 policjantów. Okolice stadionu patrolować będą trzy helikoptery.
Władze miasta chcą wywrzeć na przedstawicielach UEFA odpowiednie wrażenie - starają się bowiem o organizację finału Pucharu UEFA w 2009 roku.
Właściciel Steauy Gigi Becali obiecał każdemu z graczy po 100 tysięcy euro za awans do finału. Kwota ta w Rumunii robi wielkie wrażenie. Jak podliczyła jedna z gazet napastnik angielskiego klubu Jimmy Floyd Hasselbaink zarabia więcej niż cały rumuński zespół.
Becali szuka również wsparcia w świecie duchowym - odwiedził prawosławny klasztor w Grecji i przelał na konto rumuńskiego kościoła około 2 milionów euro.
Middlesbrough nie zamierza jednak składać broni. W bieżącym sezonie walczy o Puchar Anglii i Puchar UEFA. W ciągu ośmiu dni zagra więc trzy mecze półfinałowe - dwa ze Steauą i jedno z West Ham United.
- To co osiągnęliśmy do tej pory to jedynie stworzenie okazji by ten sezon przeszedł do historii klubu. Nic jeszcze nie wygraliśmy, ale zamierzamy dać z siebie wszystko - powiedział menedżer Middlesbrough Steve McClaren.
Trackback(0)
|